Nasza Sokółka

miasto wielu kultur

Raport Straży Kresowej na powiat sokólski

W niedzielę dn. 25 VII 1920r. o godz. 2-ej p.p. po godzinnych walkach artyleryjskich podczas których zostało spalone pół miasta począwszy od Magistratu (Magistrat został doszczętnie spalony) do ul. 3-go Maja od domu Rabinowicza do domu Bursy, oprócz tego na ul. Fabrycznej spaliły się 4 domy, 5 stodół, l chlew, krowy, świnie itd. Po tych walkach i walkach na bagnety na ulicach Sokółki, wojsko polskie wycofało się i miasto zajęli bolszewicy. Podczas walk na ulicach prawdziwie po bohatersku, według słów miejscowej ludności zachowała się sanitariuszka szpitala miejskiego, która pod kulami opatrywała rannych. Na terenie Sokółki operowała 4 armia.

Ustanowiono Rewkom w skład którego weszli: przewodniczący Żukowski, człowiek zupełnie jeszcze młody, adwokat z Moskwy, człowiek b. podobno inteligentny, zastępca przewodniczącego, który rządził całym miastem – Diskin, Żyd miejscowy, współwłaściciel browaru, domów i placów; członkami byli dr Zadworzański, Zapolski, Szewczuk, Józef Daszuta, Katzelenbogen, Wołkowyski, siostry Zadworzańskie.
Potworzyli wydziały, na czele Wydziału Aprowizacyjnego stanął Daszuta Józef, Bubieniec, Katzelenbogen; Ziemskiego – Matuszyński z Siderki (syn właściciela), Lew Pinkus, Żyd z Sokółki, Mieszkaniowego – Winkiewicz, Stein, Friedberg i inni Żydzi. Co do wydz. Pracy nie zebrałam jeszcze informacji. Komisarzem instruktorem sprawiedliwości był Zwierow, zdaje się Żyd z Mińska, prezesem Wydziału Sprawiedliwości na pow. Sokólski (Biura jurysdykcji) był Oettinger – wł. Lebedzina. Sędzią w Sokółce miał zostać Friedberg były nauczyciel z Grajewa, sędzią śledczym Bubieniec, w Dąbrowie – Mazur – Żyd, a w Kuźnicy – Dominik Pietrasz a sędzią śledczym Chomicz, właściciel folwarku Kustin, dawny sędzia przysięgły, Rosjanin.
Przeciwko Pietraszowi Diszkin złożył protest, uważając go za niegodnego współpracowania z ludźmi wyższych idei, ponieważ brał udział w obchodach 3-go Maja. Miastem i powiatem rządzili Żydzi. Wśród chrześcijan był nastrój przygnębiony, Żydzi bezczelnie się cieszyli, że od razu 500 panienek dostanie posady, a Polacy już nie wrócą, oni teraz rządzić będą. Diszkin kazał zarekwirować wszystkie konie w mieście, towary ze sklepów najpierw zostały zrabowane, a resztę kazał Diszkin skonfiskować. St. R.H. zamieniono na sklepy Związku Rab. Sow. Ludność żydowska z mniejszym uwielbieniem zaczęła patrzeć na bolszewików, kiedy ci zaczęli jednakowo grabić chrześcijan jak i Żydów. Co innego Rewkomy. a co innego żołnierze, przede wszystkim Kozacy, którzy z większą satysfakcją łupili Żydów niż chrześcijan. Zabierali wszystko: ubrania, cenniejsze rzeczy, drób co do jednej sztuki, zabierali kury, kaczki. Wreszcie ogłoszono rewizje po domach: szukano złota, srebra, zapasów mąki, cukru, materiałów. U żydów znaleziono olbrzymie zapasy; w jednym z domów żydowskich pod sągami drewna znaleziono kilkadziesiąt worków muczykowskiej pszennej mąki, zabrano i wywieziono kilka pudów złota i srebra. Dużą ilość złota i srebra zabrano u mieszczan, którzy okazali się bogaczami. Żydzi wydawali i oskarżali nie tylko chrześcijan, ale także swoich: rozpowszechnili pogłoski o zwycięstwach bolszewików.
Ludność miejscowa zwątpiła w powrót Polaków, bolszewicy ogłaszali na zebraniach i na rogach ulic o zwycięstwach swoich. Wreszcie 17 lipca [powinno być ‚sierpnia’ – przyp. red.] ogłosili o wzięciu Warszawy. Nie wszyscy jednak wierzyli.
Choć część patriotyczniej usposobionej ludności ogarnęła rozpacz, większość zachowywała się obojętnie. Żydzi głośno wyrażali radość.
Komisarze, którzy z żonami i dziećmi ciągnęli do Warszawy opowiadali z wszelką pewnością o wzięciu Warszawy, o rewolucji w Warszawie, jak wojsko polskie zupełnie zniszczone, rozbrojone itp. Gdy jeden z komisarzy zauważył żal i przerażenie w oczach ludności, tłumaczył, że Warszawa musi być wzięta, że Polska musi być tak samo zniszczona jak Rosja i dopiero z gruzów powstać lepsza i piękniejsza.
NASTROJE WŚRÓD WOJSKA BOLSZEWICKIEGO I KOMUNISTÓW
Na Warszawę‚, ‚w arszak‚ to było hasło za którym szli żołnierze, Warszawa to miejsce obiecane, gdzie mieli odpocząć, pohulać, najeść i ubrać. Szli z radością, pewni zwycięstwa, wyśmiewając się z wojska polskiego. Komuniści żołnierze zapewniali, że Warszawa czeka, żołnierze nie chcą się bić. Nastrój ten zupełnie zmienił się 20. VIII., z początku mówili, że tylko trochę się cofają, później głośno już przeklinali. Dzień i noc ciągnęły wojska, podobno cała armia spod Warszawy przeszła. Kozacy jeszcze na tydzień przed tym mówili, że Polski nie wezmą, później ukrywali się po chatach, po lasach, nie chcieli iść z komunistami. Żołnierze opowiadali otwarcie o głodzie i nędzy, jaka u nich panuje w Rosji.
ROZPORZĄDZENIA WŁADZ SOWIECKICH
Zaraz po wkroczeniu do Sokółki, komisarz kazał zwołać wszystkie kobiety na rynek i wytłumaczył, że nie chcąc dopuścić do grabieży, każą im przynieść dla żołnierzy jajek, sera, masła itp.
Kilka razy przynosiły.
Wydział Kulturalno – Oświatowy, przewodniczący – Wasilkowski, Rosjanin, właściciel Kundzina, dobrowolnie: Tarasiewicz, Rosjanin, właściciel Szyndziela zmobilizowany (muzyk – artysta).
Uciekli z bolszewikami: Oetinger, Wasilewski, Katzelenbogen, Wołkowyski, Matuszyński, Pinkus, Zadworzańskie i wielu Żydów z Sokółki, wszyscy młodzi Żydzi. W milicji byli tylko Żydzi, 3 Polaków – 2 z Sokółki.
Została rozstrzelana tylko Zofia Mucharska, wywiezieni Wład. Klejwa i Jan Łopietyczko. Rewizje robili u Natas i Kalinowskiej, był sam Żukowski, Daszutow, zabrali rzeczy wojskowe, srebro.
24. VIII. 10 pułk ułanów zajął Sokółkę, w środę rano się cofnął i zajęli bolszewicy. Byli czwartek, piątek. W piątek w. mobilizacyjny wywiesił ogłoszenie, wzywając wszystkich byłych oficerów, junkrów, urzędników do 32 lat do służby wojskowej. W sobotę rano 28. VIII już nie było bolszewików. Ułani otoczyli ich o strony Sokolan, zdemontowali armaty zupełnie rozbili biorąc kilkudziesięciu do niewoli. Obecnie w Sokółce konstytuuje pułk strzelców podhalańskich. O 10 wiorst od miasta jest pozycja. Wokół miast placówki. Od paru dni nie ma walk wypadów, sporadyczne utarczki Kozakami i bandami pozostałych bolszewików.
Sokółka jest pozycją, prac na szeroka skale rozpoczynać nie można. Na razie werbunkowe, kolportaż.
Informacji co do Sokółki udzielili mi pp. Winkiewicz, Pietrasz, sanitariuszka miejscowego szpitala p. Kalinowska i p. Krzysztosik, gospodarz, który uciekł z podwody.
Bućko, agent rosyjski, niemiecki, później pewno bolszewicki wstąpił do 10 pułku ułanów i z nimi wyjechał. Mucharską oskarżył Żyd Całka, matka jego aresztowana, syn uciekł z bolszewikami, była to zemsta osobista.
Garbarnie w Sokółce ograbione zupełnie, skóra wywieziona. Gubińskiemu zabrano 10 fur skór rządowych. Robotnicy objęli zarząd, właścicieli aresztowali.
Bolszewicy zabili w Hałym Bajkę – gospodarza, z Gieniusz – Gieniusza – 17 lat, wzięli konia kozackiego.
W Sokółce było 6 – 7 czerezwyczajek, przy dywizji, korpusie, pułku. W Sokółce koni nie wybrano na ogół, krowy są. Zboża sprzątnięte, ziemie zaorane, owoców nie ma.
Chciwość wieśniaków przechodzi wszelkie granice: 1 kura – 300-500 mrk, kurczę – 100 mrk , kwarta mleka – 15 mrk, funt sera – 70-100 mrk.
(-) S. Truszczyńska
*****
oprac. Krzysztof Bondaryk, za: ‚Gazeta Sokólska‚ Nr 6 (61) z dnia 3 września 1990 roku<p

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: