Nasza Sokółka

miasto wielu kultur

a ja się cieszę, cieszę i cieszę…

Bo przed kilku laty przedszkola różne w Sokółce pozamykać chciał Naczelny Demograf Sokółki, ówczesny wiceburmistrz, p. Czesław Sańko. Pracowicie udowadniał tabelkami różnymi, że jeśli się przedszkoli kilku w Sokółce nie pozamyka, niedługo sprowadzać trzeba będzie do nich karłów różnych z Konga Kinszasy i Burkina Fasso, co się miało dziać oczywiście kosztem podwyżek dla p. wiceburmistrza
Chciał pozamykać przedszkola przy ul Sikorskiego i na Osiedlu Zielonym. Udało się go szczęśliwie spacyfikować i przedszkola pozamykane nie zostały.
To ja się cieszę i cieszę i cieszę…
Bo się okazało, że spontaniczna SPOŁECZNA AKCJA, całkiem jak na sokólskie okoliczności spora – miewa jednak głęboki sens. I dlatego warto takie akcje podejmować!!!
Jajco Holenderskie Blues
Dzisiaj się okazuje, że do przedszkola na ‚Zielonym’ i na Sikorskiego ‚lista oczekujących‚ obowiązuje
Grzegorz Daszuta

Reklamy

One response to “a ja się cieszę, cieszę i cieszę…

  1. taki sobie jeden 7 września 2007 o 8:40

    31 sierpnia 2007 – 10:47
    Dużo dzieci, mało miejsc
    Sokółka. Zostać przedszkolakiem w Sokółce to nie taka prosta sprawa. W miejscowych przedszkolach brakuje miejsc, więc dzieci zapisywane są na listy rezerwowe.
    Pięć przedszkoli i ani jednego wolnego miejsca – podobnej sytuacji dawno Sokółka nie widziała. Aż starach pomyśleć, co by się teraz działo, gdyby poprzednie władze sokólskiej gminy zlikwidowały – tak jak zamierzały – dwa przedszkola.
    – Faktycznie, chętnych do przedszkoli mamy więcej niż miejsc. Ale nie robiłbym z tego większego problemu. Już ustaliliśmy, że utworzymy dodatkowy oddział w przedszkolu nr 3 przy ul. Kresowej – powiedział Krzysztof Szczebiot, z-ca burmistrza Sokółki.
    Z informacji, jakie zebraliśmy od dyrektorów przedszkoli, wynika, że obecnie brakuje miejsc dla 37 maluchów. Tymczasem do jednego oddziału może chodzić nawet 25 dzieci.
    – Żaden maluch nie zostanie bez opieki. Na początku września będzie dokładnie wiadomo, ile miejsc brakuje – dodał z-ca burmistrza.
    Najdłuższą listę rezerwową ma przedszkole nr 1 przy ul. Sikorskiego. – Jest na niej 15 nazwisk. Każdego dnia przychodzą do mnie rodzice, którzy proszą o przyjęcie dzieci do przedszkola. Tłumaczą, że właśnie dostali pracę i nie mają z kim zostawić swoich pociech. Niestety, nie mamy już miejsc. Od kiedy tutaj pracuję, nie pamiętam takiego oblężenia przedszkoli. Mamy już efekty tego, że wyż demograficzny wszedł w fazę produkcyjną – powiedziała Barbara Dubrówko, dyrektor „jedynki”.
    Dorota Biziuk
    http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070831/REG04/70831010

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: