Nasza Sokółka

miasto wielu kultur

Edukacja Tatarów Polskich

by Urszula Wróblewska
Tatarzy polsko – litewscy są potomkami Tatarów z kipczackiej grupy językowej. Żyjąc z dala od centrum kultury i religii islamu, posługując się różnymi dialektami języka kipczackiego oraz żyjąc w myśl holenderskiego przysłowia: ,,mówi się językiem tego państwa, którego chleb się spożywa? – dość szybko ulegli asymilacji, w efekcie przyjmując żony chrześcijańskie i język polski lub ruski. Jedynym i najważniejszych wyznaczników tożsamości stała się religia i związane z nią atrybuty: meczety, mizary, liturgiczny język arabski i przedmioty związane z kultem religijnym muchiry i święte księgi. Sporadyczne kontakty ze światem islamu wpłynęły na przekształcenie praktyk religijnych znacznie różniących się od charakteru ortodoksyjnego islamu.
Tatarzy zostali dokładnie przebadani przez etnografów, antropologów, ale ciągle jako grupa żyjąca w Polsce od XIV wieku stanowią fenomen, którego nie da się jasno i klarownie wyjaśnić. Są Polakami, muzułmanami i Tatarami – te wszystkie kategorie są im potrzebne, aby w móc określić siebie. Identyfikacje te nie wykluczają się lecz wzajemnie dopełniają. Jednak to co najsilniej wyróżnia te grupę to religia. Wyznawanie Islamu jest ważną wartością centralną, stanowiącą o specyfice grupy. Religijność tak bardzo charakteryzuje Tatarów polskich, że niektórzy badacze są skłonni odebrać jej miano grupy etnicznej na rzecz grupy wyznaniowej bądź etnograficznej.

Początek osadnictwa tatarskiego na ziemiach Rzeczypospolitej należy łączyć z osobą księcia Witolda, który to od 1392 roku sprowadził pierwszych Tatarów na ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego. Osadzeni zostali wokół ważnych grodów,(m.in. Grodno, Wilno, Troki) broniąc i zabezpieczając te tereny przed najazdami krzyżackim. Poprzez służbę wojskową wielokrotnie udowodnili swoją wierność i lojalność wobec nowo obranej Ojczyzny.
Tatarzy polsko – litewscy są potomkami Tatarów z kipczackiej grupy językowej. Żyjąc z dala od centrum kultury i religii islamu, posługując się różnymi dialektami języka kipczackiego oraz żyjąc w myśl holenderskiego przysłowia: „mówi się językiem tego państwa, którego chleb się spożywa” – dość szybko ulegli asymilacji, w efekcie przyjmując żony chrześcijańskie i język polski lub ruski. Jedynym i najważniejszych wyznaczników tożsamości stała się religia i związane z nią atrybuty: meczety, mizary, liturgiczny język arabski i przedmioty związane z kultem religijnym muchiry i święte księgi. Sporadyczne kontakty ze światem islamu wpłynęły na przekształcenie praktyk religijnych znacznie różniących się od charakteru ortodoksyjnego islamu.
Tatarzy zostali dokładnie przebadani przez etnografów, antropologów, ale ciągle jako grupa żyjąca w Polsce od XIV wieku stanowią fenomen, którego nie da się jasno i klarownie wyjaśnić. Są Polakami, muzułmanami i Tatarami – te wszystkie kategorie są im potrzebne, aby w móc określić siebie. Identyfikacje te nie wykluczają się lecz wzajemnie dopełniają. Jednak to co najsilniej wyróżnia te grupę to religia. Wyznawanie Islamu jest ważną wartością centralną, stanowiącą o specyfice grupy. Religijność tak bardzo charakteryzuje Tatarów polskich, że niektórzy badacze są skłonni odebrać jej miano grupy etnicznej na rzecz grupy wyznaniowej bądź etnograficznej.
Niewątpliwie do zachowania przez tyle wieków tożsamości i odrębności przyczyniła się szeroko rozumiana edukacja i procesy edukacyjne. Rozumiane przeze mnie jako ogół czynności i procesów mających na celu przekazywanie wiedzy, kształtowanie określonych cech i umiejętności. Oczekiwanym efektem edukacji powinna być wzrastająca świadomość swojego pochodzenia.
Samoświadomość jako deklarowane i silne poczucie własnej tożsamości kulturowej powstaje na fundamencie zbudowanym z wiedzy.
W pracy swej chciałabym poddać krótkiej i bardzo ogólnej charakterystyce pokoleniowy obraz procesów edukacji religijnej. Przeprowadzone w lutym 2003 roku badania o charakterze jakościowym dotyczące międzygeneracyjnego przekazu dziedzictwa kulturowego w rodzinach tatarskich pokazały jak bardzo jest różny proces edukacyjny w kolejnych pokoleniach. Edukacja jest wielowymiarowa i permanentna. W przypadku Tatarów można wyodrębnić kilka znaczących źródeł zdobywania wiedzy: celowa i zinstytucjonalizowana edukacja religijna, świadome lub nieświadome wychowanie rodzinne oraz edukacja ogólnopaństwowa wyznaczana podstawami programowymi Ministerstwa Edukacji. Wszystkie wymienione źródła wiedzy i umiejętności łączą się ze sobą i wzajemnie uzupełniają. Ich siła wpływu na jednostkę zależy od czynników społeczno – ekonomicznych kraju i wewnętrznych zmian zachodzących w samej grupie.
Konstruowanie samoświadomości w trzech wymiarach „tatarskości”, polskości i „muzułmańskości” jest efektem zdobytej wiedzy z tych różnych źródeł. Jak już wspomniałam to co najsilniej wyróżnia Tatarów w otaczającej ich rzeczywistości jest ich religia.
Tatarzy przykładają dużą wagę do edukacji religijnej, gdyż ich zdaniem może ona zachować szczególnie wśród dzieci i młodzieży przywiązanie do religii oraz zapewnić grupie przetrwanie. Islam u Tatarów polskich był od zawsze najsilniejszym wyróżnikiem ich tożsamości, wokół religii budowali swoją ważniejszą identyfikacje. „Ja żyje tutaj od pokoleń z dziada pradziada, i jestem Polką, ale to co mnie wyróżnia i moje dzieci to inna religia, dlatego jesteśmy muzułmanami polskimi, nie będzie islamu nie będzie nas”, „Mam za mało wiedzy, żeby przekazać ją swoim dzieciom, dobrze że są osoby, które uczą je religii”. Poziom wiedzy religijnej w pokoleniach i różnica z tego wynikająca jest efektem tego, że wiele różnych osób bardziej lub mniej kompetentnych uczyło religii w kolejnych pokoleniach.
Pokolenie trzecie, czyli osoby od sześćdziesiątego roku życia, mieszkając wspólnie i tworząc enklawy tatarskie poznawało elementy swojej kultury „na co dzień”. Z badań ilościowych wynika, że pokolenie to w 80% zdobywało wiedzę religijną na drodze bezpośredniej transmisji, która miała miejsce w domu. Przed wojną, kiedy Tatarzy mieszkali razem, mieli oni bardzo wiele możliwości do wzajemnych spotkań. Kompetencje kulturowe były nabywane mimowolnie, często nie zdawano sobie nawet sprawy, że w ogóle się ją przekazuje. Wiedza przekazywana mimowolnie często była niepełna. Osoby badane wiedzą „coś”, ale nie do końca potrafią to określić. Jedna z badanych z trzeciego pokolenia opowiadając o swoim domu rodzinnym wspominała: „były w domu różne księgi takie z opisami, co było i co będzie. Tato nam je czytał, one tak ręcznie były przepisywane. Najczęściej było to wieczorami, siadaliśmy przy tacie, było wtedy tak dobrze i miło”. Kiedy poprosiłam przy kolejnym spotkaniu tą samą osobę o skojarzenia jakie wywołuje w niej słowo „Kitab” odpowiedziała: „nie wiem, nigdy o czymś takim nie słyszałam”. Przytoczone wypowiedzi wskazują, że osoba posiada znaczny poziom wiedzy, pamięta jak kitab wyglądał, do czego służył, sama czynność związana z czytaniem kitabu przez ojca wywołuje w niej pozytywne emocje. Jednak sam symbol nie jest kojarzony, nie wywołuje żadnych emocji, jest nieznany.
Innej przyczyny poziomu posiadania wiedzy religijnej można upatrywać się w samym systemie nauczania religii. Przez wiele lat obejmował on tylko poznanie alfabetu arabskiego i przyswojenie na pamięć kilku sur z Koranu. „Czytam, ale nie rozumiem, tak jak kiedyś łacinę. Wypowiada się może nie rozumiejąc słów, ale wiedząc co modlitwa dotyczy. Chociaż dużo już jest słów w liturgii znanych”, „To takie mechaniczne czytanie bez rozumienia tego co się czyta”, „Znam każdą literę arabską, potrafię wszystko przeczytać, ale nic z tego nie rozumiem”.
Przed drugą wojna światową w miejscowościach „tatarskich” funkcjonowały szkółki czytania Koranu zwane mekteb. Nauczaniem dzieci zajmował się mołła (przełożony parafii) bądź muezzin (jego pomocnik). Do tego celu przeznaczało się specjalne pomieszczenia – lub hodżowie (tak nazywani byli przez Tatarów nauczyciele) uczyli we własnych mieszkaniach. Swoje lekcje religii wspomina jedna starsza pani: „Mnie jeszcze przed wojną uczył religii hodży, był bardzo dobrze przygotowany, wiedział co i jak, bo on sam musiał zdawać egzaminy w muftiacie, spotykaliśmy się w kompletach po kilka osób w jednym domu”. „To nie były taki ładne sale jak dzisiaj wnuki mają. Na ścianach w domu muezzzina wisiały muhiry, siedzieliśmy przy ławkach i czytaliśmy Koran. Najgorzej to było zimą, bo w tym pomieszczeniu bardzo zimno było, a bieda była wszędzie”. Kiedy uczeń zakończył naukę czytania Koranu odbywała się uroczystość zwana „lahi”. Najpilniejszy uczeń zwany kurandżejem prowadził przez wieś wszystkich uczniów, a hodży rozpoczyna modlitwę, którą kończą uczniowie. Nauczyciel doprowadzał uczniów do domu kurandżeja, gdzie gratulował rodzicom i odbywał się uroczysty poczęstunek. Innych szkół wyznaniowych Tatarzy nie posiadali. Zdolniejsi uczniowie byli wysyłani do medresy (średniej szkoły teologicznej) do Sarajewa, gdzie od 1935 roku kształciło się trzech chłopców jeden z Sokółki i dwóch z Nowogródka.
Pokolenie drugie do którego należą osoby urodzone po 1943 roku konstruuje swoją świadomość w zupełnie innej rzeczywistości. 46% w tym pokoleniu nikt nie uczył religii. W 1945 roku zostają przesunięte granice Polski, tym samym enklawy tatarskie rozpadają się i Tatarzy zamieszkujący tereny polski północno – wschodniej i zachodniej zostają oddzieleni od centrów kultury tatarskiej. Wychowane w latach dominacji komunistycznej młode pokolenie było wystawione na wpływ rówieśników z odmiennego kulturowo i religijnie społeczeństwa i poddane presji świeckiego wręcz antyreligijnego państwa. W sytuacji takiej nie zawsze rodzina była w stanie poradzić sobie z wpływami zewnętrznymi. Pozbawienie starszej generacji, brak zinstytucjonalizowanej edukacji religijnej oraz oddalenie i rozproszenie od centrów islamu ale przede wszystkim tatarskich, które pozostały poza granicami kraju. Wobec tych zmian pokolenie drugie mieszczące się w przedziale wiekowym od 30 do 60 lat charakteryzuje się najniższym poziomem wiedzy religijnej. Nie potrafi czytać i modlić się po arabsku.
Średnie pokolenie, ze względu na brak odpowiednich warunków do nauki religii jak i braku osób odpowiednich do jej uczenia jest najgorzej przygotowane w tej dziedzinie. „Nie uczyłam się religii tak jak to należy robić, wielu rzeczy nie umiem i nie wiem. Co jakiś czas przychodził do nas do domu Tatar i uczył modlić się, zaś dziadkowie nauczyli mnie liter arabskich”. Był to efekt przesunięcia granic i nagłego odłączenia od centrów muzułmańskich. Po 1945 roku Tatarzy polscy skupiali swoje życie religijne tylko wokół dwóch meczetów, które pozostały w Polsce (w Kruszynianach i w Bohonikach).
Wiele rodzin tatarskich zostało przesiedlonych na tzw. „ziemie odzyskane”. Życie religijne zaczęło ograniczać się tylko do spotkań świątecznych w meczetach gdzie, przyjeżdżali Tatarzy z całej Polski. Na „ziemiach odzyskanych” podejmowano próby nauczania religii – z różnym skutkiem.
Pojawiać się zaczęło zagrożenie, utraty cech wyróżniających. Często przy meczetach odbywały się po nabożeństwie wspólne spotkania. Wtedy dużo mówiono o sobie jako o grupie. Istniała dość silna więź z grupą, która naturalnie wytwarzała potrzebę wzajemnego kontaktu. „Zawsze w święta zostawaliśmy jeszcze żeby sobie porozmawiać. Moi rodzice mieszkali w Bohonikach i jeszcze trochę koleżanek zostało, to zawsze było z kim porozmawiać, oni potrafili wszystko zrozumieć”. Czynniki wynikające z sytuacji ekonomicznej rodziny, tak niby nieistotne, jak brak samochodu także mogły mieć wpływ na wzajemne spotkania. „Już na dworcu w pociągu do Sokółki spotykaliśmy się, wszyscy razem wysiadaliśmy i szliśmy piechotą do Bohonik na nabożeństwo, potem wspólne posiłki i często zostawało się na noc, bo nie było tego dnia już pociągu do domu, było wspaniale”.
Zmiany społeczno ekonomiczne rodzin następowały dosyć szybko. Proces przenoszenia się ze wsi do miast rozpoczynał się dość gwałtownie i to również zaczynało budować przepaść międzypokoleniową. W takich warunkach wyrastało pokolenie, które można podzielić na dwie kategorie.
Jedna kategoria to osoby obojętne w stosunku do posiadanej wiedzy o swojej kulturze. „Ja tam dużo nie wiem o swojej kulturze, nigdy jakoś specjalnie o tym nie myślałam, wiem to co wiem ,a czy to jest dużo tego nie wiem?”. Drugi typ to ludzie, którzy zaczęli zdawać sobie sprawę z zagrożenia utraty tożsamość, próbowali wskrzesić ducha tatarszczyzny. Między innymi te osoby w 1961 roku staraniem Zarządu Gminy w Gdańsku próbują zorganizować tam lekcje religii. Jednak z powodu dużego rozproszenia młodzieży, kolizji z zajęciami pozalekcyjnymi w szkole oraz braku lokalu (lekcje odbywały się w poszczególnych domach prywatnych) oraz braku pomocy naukowych w 1968 roku Zarząd Gminy zmuszony był szkołę zamknąć.
Kolejne pokolenie pierwsze w 84% było uczone religii przez studentów arabskich. Do pokolenia pierwszego zaliczyłam osoby, które urodziły się po 1973 roku. Rozpoczęło ono budowanie swojej świadomości w zupełnie innych warunkach niż ich rodzice i dziadkowie. Jednocześnie jest to pokolenie, które najsilniej zadecyduje o przyszłym obrazie etnicznym grupy. Około roku 1985 imamowie tatarscy rozpoczęli naukę religii w następujących ośrodkach: Białystok, Sokółka, Suchowola. Były to zajęcia prowadzone w domach prywatnych, na które uczęszczała cała chętna młodzież z danej miejscowości. Zajęcia ograniczały się do nauki języka arabskiego i nauki modlitw. Początkowo brak było podziału na grupy wiekowe co utrudniało prowadzenie nauki.
Zmiany po 1989 i 1990 roku to zupełnie nowa sytuacja. Otwarcie na świat, a co się z tym wiązało większy wpływ islamu na młodzież tatarską po przez zwiększoną działalność studentów z krajów arabskich. Odrodzenie religijne zmieniało jednocześnie wzorce kulturowe przekazywane w mniejszym bądź większym stopniu przez pokolenia.
Pokolenie pierwsze to ludzie, którzy mogą zdobywać kompetencje kulturowe, gdyż otacza ich więcej możliwości. Często jednak skupiają się wyłącznie na religii. „Religia jest bardziej ciekawa niż nasza historia, z religią wiąże się wszystko”.
Przepaść międzypokoleniowa jest duża między pierwszym a drugim pokoleniem – rodzice nie posiadają monopolu na przekazywanie wartości, nie stanowią autorytetów dla swoich dzieci w dziedzinie wiedzy. „Wolę jak Arabowie mówią co i jak robić, rodzice nie potrafią mi zawsze pomóc, a religia jest najważniejsza”.
Pokolenie pierwsze posiada większy poziom wiedzy od swoich rodziców, gdyż dzieci są uczone przez studentów arabskich, którzy doskonale znają zasady islamu i praktykę z niego wynikającą. Jednocześnie podkreśla się, że obecnie dzieci i młodzież, która pobiera systematycznie lekcji religii znacznie lepiej zna język arabski i Koran niż sami rodzice: „Często zdarza się tak, ze syn sam mi poprawia moją wymowę słów arabskich i przypomina o zasadach w modlitwie”.
Obecnie także stosuje się tak zwany „koraniczną” metodę nauczania, ale jednocześnie dzieci, które chcą mogą uczyć się języka arabskiego i pomagają im w tym studenci. „Umiem czytać po arabsku, to nie jest taki trudny język trzeba tylko nad nim trochę posiedzieć”, „Czytam modlitwy z Koranu i rozumiem je, piszę do kolegi z Arabii Saudyjskiej, głównie po angielsku, ale czasem coś też i po arabsku, pozdrowienia”. Pierwsze pokolenie zdaje sobie sprawę, że dobrze jest umieć j. arabski, ale też jedna Tatarka powiedziała „bardziej tatarski język by się przydał niż arabski”.
Obecnie młodzi Tatarzy religii uczą się religii m. in. w szkole podstawowej w Białymstoku w niedzielę. Trzyletni kurs religii zakłada, że taki uczeń powinien pomodlić się jak nie ma imama i poprowadzić nabożeństwo. Religii uczą ich tam także studenci arabscy, ale jest to na innych warunkach i na neutralnym gruncie. Uczą oni według wytycznych przygotowanych przez imama tatarskiego pochodzenia, który ukończył studia w Medynie. Poza lekcjami religii odbywają się tam również zajęcia z historii i dziejów Tatarów polskich.
Tatarzy jeszcze do niedawna wysyłali swoje dzieci na religię do domu modlitwy prowadzonego przez studentów muzułmańskich. Oprócz poprawiania w zakresie praktyk religijnych studenci zaczęli również wprowadzać w życie codzienne zwyczaje przestrzegane przez nich w krajach muzułmańskich. „Na lekcjach religii musiałyśmy mieć nakryte głowy i to było bardzo niewygodne” – tak wspomina lekcje religii szesnastoletnia Tatarka. Studenci arabscy posiadają bardzo dużą wiedzę religijną stosowaną w praktyce w swoim muzułmańskim kraju rodzinnym. Wyznawany i przestrzegany islam przez studentów różni się nieco od tradycyjnego islamu u Tatarów.
Obecnie nastąpiło jasne oddzielenie tego, co tatarskie od tego, co muzułmańskie. Tatarzy idą tą samą droga co studenci arabscy jeżeli chodzi o religię i wiele się od nich uczą. Jednak w przypadku obyczajów starają się iść własną tatarska drogą, od lat wyznaczoną i uczęszczaną przez nich. To odłączenie ma być próbą zachowanie tego, co tatarskie. Drugie pokolenie dość późno zdało sobie sprawę z zagrożenia utraty własnej odrębności. Nadal znacznie bardziej świadome są osoby zaliczane do inteligencji tatarskiej dbające o kształt i zachowanie grupy. „Nie możemy dopuścić, aby przypuszczenia etnografów co do charakteru naszej grupy sprawdziły się”.
Jednak wszelkie próby ratowania tożsamości tatarskiej mogą nie przynieść zamierzonych efektów. Rodzice nie widzą dużego zagrożenia wynikającego z nauczania dzieci religii przez studentów arabskich. Nie widzą zmian w obyczajowości młodego pokolenia, nie uogólniają żadnych przesłanek. Nie rozpatrują tych kwestii w kategoriach grupowych, lecz wyłącznie przez pryzmat własnych potrzeb i aspiracji. Jedna z matek powiedziała: „Jestem polską muzułmanką, nie chciałabym, aby moja córka wyszła za mąż za Araba i wyjechała z kraju i mieszkała daleko ode mnie”. Problemem nie jest zmiana w świadomości dziecka, lecz fakt, że może ono na zawsze wyjechać z kraju i opuścić rodzinę.

Młodzi Tatarzy uczestniczą w obozach organizowanych przez Związek Studentów Muzułmańskich gdzie uczą się zasad i praktyk islamu. Jednocześnie od kilku lat Tatarzy organizują własne wyjazdy, które mają integrować grupę i przypominać o tatarskim pochodzeniu.
Najbliższy czas pokaże, czy pomimo wielu zmian islam muzułmanów polskich długo jeszcze pozostanie tatarskim islamem. Pełnym wpływów chrześcijańskich, zwyczajów ludów koczowniczych ze stepów Kipczaku oraz fundamentalnych dogmatów islamu. Ten synkretyzm religijny pozwalał wyróżnić Tatarów na tle świata islamu i chrześcijaństwa. Kultura tatarska wytworzona na gruncie wielokulturowości pogranicza zawsze była odpowiedzialna za powiew orientu w podlaskim krajobrazie.
*****
Urszula Wróblewska, Uniwersytet w Białymstoku
***
Powyższy tekst został wygłoszony na konferencji „Małe miasta – kultura, oświata, wychowanie” Białystok – Supraśl, 15-16 listopada 2003.
Materiał został złożony do druku i zostanie opublikowany w książce sumującej konferencję

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: