Sokólscy Żydzi (pl/en)
Ze wspomnień Czesława Biziuka: Wnętrza synagóg odznaczały się niezwykłą prostotą, bez jakichś krzykliwych ozdób i upiększeń. Ostatnim rabinem w Sokółce był Szuster, który pozostał w mej pamięci jako człowiek niezwykle mądry, pryncypialny i tolerancyjny. Przy jego mieszkaniu funkcjonował dom organizacji charytatywnej ‘Linas Hacedek’, udzielającej pomocy najbiedniejszym Żydom.
Odkąd pamiętam, Sokółkę zamieszkiwali Polacy, Żydzi, Rosjanie, Białorusini, Tatarzy. Współżycie tych grup było ze sobą zgodne, nie było słychać o jakichkolwiek antagonizmach. Wszyscy się wzajemnie wspomagali. Gdy spaliły się zabudowania Polaka, Żydzi spieszyli mu z pomocą na polecenie właśnie rabina Szustera.
Sokólski Kirkut, żydowski cmentarz został założony w roku 1698 w południowo-zachodniej części miasta – zgodnie z potwierdzonym w przywileju Augusta II prawem do budowania i murowania szkół oraz Kopiszcz dla chowania umarłych.
Przed II wojną światową cmentarz miał powierzchnię ok. 2 ha, obecnie około 1,7 ha, do dziś zachowało się około tysiąca kamieni nagrobnych, macew w różnym stanie zniszczenia. Niektóre macewy stanowią unikalne dzieła pod względem symboliki i liternictwa, zaś najstarsza, jaką udało się zidentyfikować, pochodzi z roku 1751.
Dziejopis podlaskich Żydów, Tomasz Wiśniewski zauważył u schyłku lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, że zachował się wyraźny podział cmentarza na część starą i nową.
Jak wspominał Czesław Biziuk (ur. 1912), nagrobki były wykonane z różnych materiałów i w różnych kształtach. Macewy miały wygrawerowane (w języku hebrajskim, jidysz, po polsku lub niemiecku) notki z krótkimi biografiami zmarłych i sentencjami religijnymi.
Postępująca dewastacja cmentarza po II wojnie światowej to skutek upływu czasu, wpływu niekorzystnych warunków atmosferycznych, ale także zdarzających się przypadków bezmyślnego wandalizmu.
W dwudziestoleciu międzywojennym sokólska społeczność żydowska była dobrze zorganizowana pod względem społeczno – kulturalnym. Istniały dwie biblioteki żydowskie, w latach 1924-26 powstały związek rzemieślników i kupców żydowskich, działały stowarzyszenia Tarbut (prowadzące między innymi amatorski teatr), Fraihait (Wolność), klub sportowy Makabi, Zjednoczenie Szkół Żydowskich, organizacja HaSzomer-HaCair (Młody Strażnik), funkcjonowały dwie szkoły religijne.
Największe skupisko posesji żydowskich w Sokółce znajdowało się wokół rynku (obecnie Plac Kościuszki) i ul. Białostockiej, a dzielnica żydowska znajdowała się w południowo – wschodniej części miasta (obecnie ul. Warszawska, Sienna, Dąbrowskiego, Zabrodzie). Tu znajdowała się główna synagoga, trzy domy modlitwy, rytualna łaźnia i dwie szkoły religijne.
Domeną zawodową sokólskich Żydów było rzemiosło i handel. Spośród 175 sklepów istniejących w Sokółce w roku 1938, 162 należały do Żydów, a tylko 13 do chrześcijan. W Powiecie Sokólskim liczby te wyglądały odpowiednio: sklepów łącznie 528, chrześcijańskich 55, żydowskich 473. Także w rzemiośle dominowali Żydzi. Na ogólną liczbę 287 warsztatów rzemieślniczych zarejestrowanych w Sokółce w roku 1936, było 87 zakładów chrześcijańskich i 191 żydowskich.
Spośród Żydów rekrutowali się głównie kamasznicy, blacharze, dekarze, czapnicy, szklarze, kuśnierze, fotografowie i introligatorzy.
Chrześcijańscy rzemieślnicy byli zwykle kamieniarzami, kowalami, kołodziejami i ślusarzami.
W latach 1927 – 39 funkcjonował w Sokółce Żydowski Bank Ludowy, a także Żydowska Kasa Bezprocentowa, która odgrywała znaczącą rolę dla funkcjonowania drobnego rzemiosła i handlu.
W dwudziestoleciu międzywojennym największym przedsiębiorstwem handlowym w Sokółce była żydowska hurtownia materiałów budowlanych AGEF (Ajzik Grossberg Epstein Friedberg) o rocznym obrocie ok. 1 mln złotych.
Budynki, w których mieściła się hurtownia AGEF po dziesięcioleciach używania na różne cele magazynowe – znowu są wykorzystywane dla sprzedaży materiałów budowlanych (!!!).
Funkcjonowało w Sokółce także pięć większych sklepów spożywczych (w tym dwa ‘chrześcijańskie’) o obrocie ponad 100 tys. zł rocznie.
Sokólski przemysł i rzemiosło w dwudziestoleciu międzywojennym ukierunkowane były przede wszystkim na obsługę rolnictwa i garbarstwo.
Przemysł garbarski znajdował się wyłącznie w rękach żydowskich. Odrabiając straty spowodowane I wojną światową, sokólskie garbarnie aż do wielkiego kryzysu rozwijały się bardzo pomyślnie.
W roku 1928 z połącznia trzech mniejszych zakładów powstała największa i najnowocześniejsza garbarnia Sztejna i Szturmana.
W roku 1929 istniało w Sokółce siedem garbarni, przerabiających przede wszystkim skóry końskie (w 70% pochodzące z importu), w latach kryzysu liczba ta spadła do trzech, żeby w roku 1936 powrócić do liczby sześciu zakładów.
Nie powróciła natomiast do stanu z lat 1928-29 liczba zatrudnionych pracowników (ok. 120), po kryzysie pracę w garbarniach znalazło tylko ok. 60 osób.
W latach dwudziestych funkcjonowała w Sokółce drukarnia Kacenelbogena i Szpitalskiego, drukująca m.in. Gazetę Sokólską, biuletyn Starostwa Powiatowego.
W okresie poprzedzającym odzyskanie niepodległości na terenie Sokólszczyzny nie istniały tradycje funkcjonowania partii politycznych. Ukształtowanie życia politycznego nastąpiło w Polsce niepodległej. Oprócz ogólnonarodowych ugrupowań politycznych, w pracach których brali udział także sokólscy Żydzi, na terenie miasta zaczęły powstawać komórki partii żydowskich, przede wszystkim Poalej-Syjon.
W wyborach do Sejmu Ustawodawczego w roku 1919 w mieście trzy ugrupowania żydowskie (Związek Żydowski, Centralny Komitet Wyborczy Mizrahi i Białostocki Zjednoczony Komitet Wyborczy – Syjoniści) zebrały łącznie 1776 głosów (przy 2800 uprawnionych do głosowania).
Także w wyborach do sejmu w roku 1922 społeczność sokólskich Żydów odegrała poważną rolę.
–page–
Jednak główną płaszczyzną walki politycznej na terenie Sokółki były wybory do Rady Miejskiej.
W sierpniu roku 1927 przebiegały one pod znakiem rywalizacji dwóch społeczności – polskiej i żydowskiej. W rezultacie wyborów większość w Radzie (14 mandatów na 24) i funkcję wiceburmistrza zdobyli Żydzi.
Ten stan rzeczy powodował niezadowolenie ludności polskiej (szczególnie rolników) bez względu na przekonania polityczne. W ciągu całego roku 1928 nie udało się osiągnąć kompromisu pomiędzy radnymi żydowskimi i polskimi i w rezultacie, 18 grudnia 1928 roku dziesięciu polskich radnych złożyło dymisje. W wyborach 3 marca 1929 roku wystawiono jedną listę polską – Blok Chrześcijański i dziewięć list żydowskich. W wyborach tych sokólskim Żydom nie udało się powtórzyć sukcesu z sierpnia 1927, Blok Chrześcijański zdobył zdecydowana większość (15 mandatów), a funkcję burmistrza objął Kazimierz Komar z Grodna.
Wśród sokólskiej młodzieży żydowskiej spore wpływy miał Komunistyczny Związek Młodzieży Zachodniej Białorusi, jesienią 1929 roku po policyjnych aresztowaniach Miejski Komitet ZMZB został zlikwidowany.
Specyficzną formą politycznej aktywności były aktywne wśród sokólskich Żydów ruchy syjonistyczne (np. Poalej Syjon) które już w latach trzydziestych organizowały grupy wyjeżdżające do Palestyny dla odbudowywania państwa żydowskiego.
Swoje interesy zawodowe żydowscy mieszkańcy naszego miasta realizowali organizacjach branżowych. Istniał w Sokółce Związek Rzemieślników Żydowskich, funkcjonowali także w powiązanym z PPS-em Związku Zawodowym Garbarzy.
W okresie międzywojennym na życie polityczne Sokółki oddziaływał przede wszystkim podział narodowy: Polacy – Żydzi. Społeczność żydowska stanowiąca blisko połowę mieszkańców miasta zachowywała odrębność kulturalno-obyczajową i polityczną. Większość sokólskich Żydów była zwolennikami syjonizmu, wspierała finansowo akcje osiedleńcze w Palestynie.
W wyborach parlamentarnych społeczność żydowska występowała z reguły solidarnie, natomiast do Rady Miejskiej poszczególne ugrupowania: ortodoksi, syjoniści wystawiały listy oddzielne. W sokólskiej Radzie Miejskiej radni żydowscy do roku 1927 stanowili połowę składu rady. W latach 1927- 29 stanowili większość posiadając 14 mandatów. W latach 30-tych klub radnych żydowskich skupiał od 7 do 10 radnych. Akcentując odrębność interesów społeczności żydowskiej, radni żydowscy po roku 1929 w umiarkowany sposób popierali rządy sanacji.
W czasie okupacji hitlerowskiej, w sokólskim gettcie znalazło się około 8000 tysięcy Żydów, nie byli to tylko Żydzi sokólscy, ale także uciekinierzy z Generalnej Guberni. Getto zostało zlikwidowane w latach 1942 – 43. Część Żydów w roku 1942 wywieziono do podgrodzieńskiego Kiełbasina (gdzie ich prawdopodobnie rozstrzelano), pozostałych wywieziono do obozu zagłady w Treblince do końca stycznia 1943 roku.
Kiedy w końcu lat 60-tych z inicjatywy jerozolimskiej Encyclopedia of Jewish Diaspora, powstawała Księga Pamięci sokólskich Żydów (Memorial Book of Sokolka), w Izraelu ‘doliczono się’ około trzystu Żydów pochodzących z Sokółki, a około dwustu mieszkało w diasporze.
***
Nie ma już społeczności
sokólskich Żydów.
Ci którzy ocaleli z Zagłady, rozjechali się po świecie.
Pozostały tylko coraz bardziej mgliste wspomnienia i kamienie na sokólskim Kirkucie.
A o ludziach pamiętać warto i trzeba… ********** Źródła:
Krzysztof Bondaryk, Zarys dziejów Sokółki w latach 1918-1947, Sokółka 1988;
Sokólskie Zeszyty Historyczne (pod redakcją A. Cz. Dobrońskiego, M. Talarczyka i H. Filkiewicza);
źródła rozporoszone (relacja Czesława Biziuka w posiadaniu Mariana Biziuka)
Fotografie:
archiwalne za Memorial Book of Sokolka by Sefer Sokolka, Encyclopedia of Jewish Diaspora, Jerusalem, 1968
współczesne: Tadeusz Otoka
9 grudzień 2006 o 18:28
Witam,
bardzo mi sie spodobal artykul.
Juz od jakiegos czasu interesuje sie kwestia Zydow na ziemiach sokolszczyzny, roli jaka pelnili na tej ziemi, pamieci o nich i tego jak mozna ja ocalic, odrodzic.
Mam male pytanie: czy poza wspomnianymi w bibliografii pozycjami posiadacie moze dostep do innych, w tym zdjec itp..
Bylbym bardzo wdzieczny za odpowiedz.
Pozdrawiam,
Marcin Makowiecki
9 grudzień 2006 o 18:52
Cześć Marcin,
mamy jeszcze trochę tekstów i fotografii czekających na publikację na stronach Naszej Sokółki, zbieram się powoli żeby je uporządkować i wrzucić – mam nadzieję że uda mi się to zrobić w czasie okołoświątecznym, kiedy uczelnia da mi trochę wytchnienia.
Poza tym staram się skontaktować z ludźmi którzy prowadzą badania n/t historii Żydów na Białostocczyźnie, być może mają w swoich archiwach materiały dotyczące Sokólszczyzny.
Pozdrawiam,
Grzesiek Daszuta